Monday, 23 February 2015

Blank

Stoisz na -5 stopniach mrozu, chuchasz w dłonie (jednocześnie trzymając telefon i czytając tego posta) i wkurzasz się, że nie ma jeszcze autobusu. Albo nie, inaczej. Siedzisz właśnie ze swoją koleżanką i czekacie na jedzenie, w końcu postanowiłaś wyciągnąć telefon, bo zaczęło się robić nudno. Albo może, o zgrozo! Umówiłaś się ze znajomymi. Chwilę było fajnie, pogadaliście o butach nauczycielki z biologii i własnościach trygonometrycznych. Ale telefon jakoś tak sam kleił się do ręki. Więc. Jeśli tu już jesteście, wykorzystajcie te 3 minuty na coś, co faktycznie się przyda w Waszym życiu. I zaraz potem odłóżcie komórkę, laptopa czy tablet. Zresztą, co ja Wam mówię. Sami się przekonacie.


Mam nadzieję, że się Wam spodobało. I że wracacie do rzeczywistości. 
xx, Ala

Tuesday, 3 February 2015

Natural&glowy makeup must-haves

Jest wiele krzywd, które mogą nas spotkać w życiu. Jednak najgorsze są te, które wyrządzamy sobie sami. Można oczywiście mówić tu w kategoriach zbyt wysokich wymagań wobec siebie, albo niezadowolenia ze swojego ciała. Jednak śmiem twierdzić, że jedną z dotkliwszych, choć może nie życiowo ingerujących krzywd, jakie możemy sobie wyrządzić, to nieumiejętne nałożenie makijażu.

Pisząc to oczywiście dotykam gdzieś ironii i sarkazmu, ale z drugiej strony – ile razy mimowolnie zwracałyście w myślach uwagę na czyjeś brwi albo kreskę eyelinerem (nie wspominam o tym, ile razy moja kreska wygląda jak machnięcie pędzla sześciolatka)? Nie są to najważniejsze sprawy w życiu, ale przykuwają oko jak ten mały pryszcz zaraz pod koniuszkiem prawej brwi o poranku. Dlatego w dzisiejszym poście chcę Wam przedstawić moje ulubione kosmetyki do naturalnego makijażu, w imię zasady, że szansa zepsucia czegoś nie istnieje tylko wtedy, jeśli się tego czegoś nie próbuje. I ta szczerze mówiąć: może czasami nie warto.


Tuesday, 13 January 2015

My Haircare Routine | Winter 2015

Nie dajcie się zwieść - to moje włosy ale niestety po wyprostowaniu


Na wietrze wyglądają jak wielkie kopy siana. Gdy jest wilgotno – jak porażone prądem. Całe życie zastanawiamy się, jak można im dogodzić. Proszę państwa – odwieczne utrapienie kobiety – włosy.


Dołóżmy do tego jeszcze, że moja czupryna to praktycznie rzecz biorąc afro, które nie da się ułagodzić praktycznie niczemu. Dziś mam dla Was posta z rutyną pielęgnacyjną moich włosów, aka bajka pod tytułem „Nieudolne próby ujarzmienia smoka".

Monday, 5 January 2015

Siniaki na kolanie, koniec bloga i te sprawy



Ekhem ekhem.

Jest godzina 23.34, właśnie zastanawiam się skąd wziął mi się siniak na kolanie i od czego zacząć.

Wednesday, 19 November 2014

Socially acceptable pyjamas


Otwierasz oczy. Podstawiasz pod nos telefon. To co widzisz to 4 ustawiona drzemka (którą przespałaś) i deszcz za oknem. I wtedy pojawia się to odwieczne, filozoficzne pytanie, przychodzące do nas każdego ranka. Wyjść z łóżka czy nie wyjść z łóżka? Dziwnym trafem, po długiej i tragicznej wewnętrznej walce w końcu decydujesz się wstać. I jak grom z jasnego nieba spada na Ciebie kolejny fakt: trzeba się ubrać. Znowu w opozycji do własnych pragnień podchodzisz do szafy i czujesz swoją ludzką niemoc. Bo jedynym racjonalnym ubraniem na taką pogodę jest piżama.

Z tego tytułu, dziś mam dla Was outfit, który mogłabym nazwać społecznie akceptowalną piżamą. Bo jesienią trzeba mieć takie w szafie. Co najmniej cztery.


Tuesday, 11 November 2014

FANPAGE!

Zapraszam Was do polubienia mojego fanpage na facebooku (w końcu!):
Finally launched my facebook page, give it a like!

Friday, 31 October 2014

Motivational Friday #3

Dziś Halloween. Więc idźcie na dobrą imprezę. Lub poczytajcie dobrą książkę. W końcu, to co mądre niekoniecznie jest niezapomniane a to co niezapomniane, niekoniecznie mądre. Ale jest 31 października 2014 i niech dziś obchodzi Was tylko tyle, że życie jakimś dziwnym zbiegiem przypadków, daje nam dziś piątek.